Autor tekstu:
Ewelina Wêgrzyn
Anguillara to piêkne miasteczko po³o¿one nad jeziorem Bracciano
w odleg³o¶ci zaledwie 30 km od Rzymu. Znane s± dwie wersje pochodzenia nazwy miasteczka. Pierwsza z nich, popierana przez uczonych, mówi o antycznej posiad³o¶ci na wzgórzu zwanej „Angularia” z powodu po³o¿enia nad miejscem gdzie wybrze¿e przypomina róg, czyli po w³osku „angolo”. Druga wersja, o której przewa¿nie mówi± mieszkañcy, przywo³uje wyraz „anguilla” czyli wêgorz, który od stuleci wy³awiany jest z jeziora i podobno niegdy¶ obecny w herbie miasteczka. Przy jednym z placów jest nawet fontanna przedstawiaj±ca wêgorze - „Fontana delle Anguille”
Ca³y urok Anguillary kryje siê w ¶redniowiecznej zabudowie,
wznosz±cej siê nad brzegiem jeziora. Jest tu piêknie przede wszystkim wiosn± i latem, kiedy kwitnie bujna ro¶linno¶æ i cudne kwiaty porozsadzane w wielkich donicach na balkonach, tarasach czy przed drzwiami do prywatnych domów. W±skie, krête uliczki, schodki to w górê to w dó³, ¶lepe zau³ki, ma³e widokowe tarasy - to tylko niektóre z niespodzianek jakie oferuje to miasteczko. A kolejne z nich to liczne restauracje serwuj±ce przede wszystkim ¶wie¿e ryby i lokalne wino, pachn±ce czarn± gêst± i bardzo s³odk± kaw± bary czekaj±ce na zmêczonych turystów i oblegane latem lodziarnie z najlepszymi lodami jakie jad³am.
Pierwszy raz przyjecha³am do Anguillary 12 lat temu na znane od dawna ¶wiêto ryb, „La sagra del pesce”, które odbywa siê co roku na prze³omie czerwca i lipca. Nie zna³am jeszcze jêzyka w³oskiego wiêc niewiele rozumia³am i nie mia³am aparatu aby zatrzymaæ w kadrze urocze chwile, jednak do dzisiaj pamiêtam smak sma¿onych ryb, gasz±cego pragnienie bia³ego wina, mam przed oczami promienie zachodz±cego s³oñca odbijaj±cego siê w spokojnej tafli wody. Pamiêtam te¿ ogromne pragnienie powrotu na kolejne ¶wiêto, z aparatem, tak abym mog³a pokazaæ innym jakie to urocze miejsce.
Dzisiaj w Anguillarze mieszka wielu Polaków, co roku przyje¿d¿a masa turystów, podejrzewam, ¿e ka¿dy zak±tek zosta³ sfotografowany setki razy... to jednak dla mnie nieistotne. Najwa¿niejsze, ¿e w tamtym roku uda³o mi siê w koñcu pojechaæ do Anguillary rozumiej±c co mówi± miejscowi, z aparatem, dziêki któremu mog³am stworzyæ tê galeriê i przede wszystkim po wielu opowie¶ciach mój ch³opak S³awek - autor kilku z prezentowanych zdjêæ - móg³ przekonaæ siê jak smakuje prawdziwe w³oskie espresso. Oboje stwierdzamy, ¿e jest przepyszne, zw³aszcza w Anguillarze, miêdzy obiadem w jednej z knajpek, a popo³udniow± k±piel± w Lago di Bracciano.