Glorenza - perełka doliny Val Venosta w Tyrolu Południowym.
Glorenza - prawdopodobnie najmniejsze miasto tego regionu, liczące zaledwie około 850 mieszkańców. Położone na równinie, u stóp Alp Ortlerskich, już z dość daleka jest widoczne dla przybywających od przełęczy Passo Resia.
Miasteczko otoczone dobrze zachowanymi murami, z kilkoma bramami wjazdowymi. W obrębie murów ciężko znaleźć jakiś dom nie mający co najmniej kilkuset lat (prawa miejskie Glorenza uzyskała na przełomie XIII i XIV wieku). Spacer starymi uliczkami jest dużą przyjemnością, gdyż po pierwsze - nie ma tutaj tłumu turystów, a po drugie - nie trzeba się spieszyć, na zwiedzenie całego miasteczka wystarczą 3 godziny.
Nastrój bardziej austriacki niż włoski – króluje język niemiecki, gdyż te tereny zostały przyłączone do Włoch po I wojnie światowej i dotychczas zachowują swoją odrębność kulturową i pewną autonomię. W przeciwieństwie do miasteczek austriackiej części Tyrolu, tutejsze miejscowości nie są tak „nieskazitelne”, ale to chyba dobrze. Ma się poczucie większego luzu, a włoskie słońce (bo na pewno nie austriackie) wydobywa kolory nawet z nieco przyblakłych elewacji starych kamieniczek.
Trudno też nie wspomnieć o najbliższym otoczeniu Glorenzy; mnóstwo ukwieconych krzewów i jabłoni.
Zachęcam do odwiedzenia.
|