Befana
W noc poprzedzającą Trzech Króli włoskie dzieci oczekują na prezenty od czarownicy o imieniu Befana. Jest to właściwie staruszka o długim zakrzywionym nosie, dobrotliwym uśmiechu, przylatująca na miotle z workiem prezentów. Dobrym dzieciom zostawia w skarpetce cukierki i czekoladki, a tym niegrzecznym węgielek. Kawałek węgla to odpowiednik naszej rózgi. Mimo, że tradycja św. Mikołaja ma włoskie korzenie był to przecież biskup, którego szczątki ostatecznie spoczęły w Bari (Apulia) to praktycznie zwyczaj dawania 6 grudnia prezentów we Włoszech nie jest praktykowany.
Befana pojawia się nie tylko tradycyjnie na miotle....
- Mediolan - tutaj staruszka jest bardzo nowoczesna i pojawia się na hałaśliwym motorze
- Mondovi - miasteczko w prowincji Cuneo, tutaj Befana za środek transportu wybrała mongolfierę!
- Imola - mieszkańcy pomyśleli o ciepłym przyjęciu staruszki w zimowy dzień i ... przygotowali najdłuższy na
świecie, półkilometrowy szalik!
- Pistoia, w tym toskańskim miasteczku Befana kocha ryzyko, po raz kolejny rzuciła się z najwyższej wieży..
- Wenecja - tu pojawia się piękna regata z Befanami w roli głównej...
- Florencja - dwie befane ze stacji Santa Maria Novella odjeżdżają parowozem.
|