HISTORIA W£OCH |
[Powiadom znajomego] A A A |
|
tekst: Kamila Szymañska
Historia W³och. ¦wiadomo¶æ narodowa W³ochów...
¦wiadomo¶æ narodowa W³ochów jest jeszcze dzi¶ powi±zana z pó¼no¶redniowieczn± histori± kraju, kiedy to dominowa³ patriotyzm regionalny.
W ówczesnym kontek¶cie podzia³u kraju na królestwa, hrabstwa czy ksiêstwa wraz ze swoimi poddanymi by³a miêdzy nimi silna rywalizacja. Rezultat takiego przebiegu wypadków zdeterminowa³ rozleg³± i przestronn± ró¿norodno¶æ jêzyków i dialektów jak i frenetyczne przemiany polityczne.
Z pewnego punktu widzenia, mo¿e to byæ pomocne w zrozumieniu dzisiejszych W³oszech. Jedno¶æ narodowa zosta³a zrealizowana w XIX wieku dziêki akcji militarnej prowadzonej miêdzy innymi przez ludno¶æ walcz±c± o niepodleg³o¶æ. Nie by³o to jednak¿e tylko zjawisko w¶ród spo³eczno¶ci, ale przede wszystkim chêæ zdobycia w³adzy przez wojska Piemontu, który pokona³ królestwa Italii.
Klemens von Metternich powiedzia³ "W³ochy to tylko wyra¿enie geograficzne". Wszystko to jeszcze w dniu dzisiejszym jest prawd±. Ale równie¿ prawd± jest przeciwieñstwo tego stwierdzenia. Byæ mo¿e w³a¶nie to ograniczenie dzia³a jednocze¶nie na korzy¶æ W³och. Wystarczy przebyæ Italie wzd³u¿ i wszerz. Zaskakuje, ¿e ta sama flaga reprezentuje tyle ¶wiatów, tak ró¿nych miêdzy sob±.
Dziêki telewizji, radiu i postêpuj±cemu szkolnictwu w³oski zaczyna siê dzi¶ ujednolicaæ mimo wielu zniekszta³ceñ dialektycznych. Ka¿dy region Italii ma swój odrêbny jêzyk, tak w okre¶leniu wielu s³ów jak i jego akcentu i melodii.
A¿ prawie do po³owy XX wieku tylko nieliczna czê¶æ mieszkañców s³onecznej Italii by³a w stanie wys³owiæ siê poprawnie. Wiêkszo¶æ mieszkañców porozumiewa³a siê dialektami tak ró¿nymi miêdzy sob±, ¿e czasami wzajemne zrozumienie by³o niemo¿liwe.
Ta trudno¶æ komunikacyjna jak i ró¿nica zwyczajów i tradycji dzia³a³a zawsze na niekorzy¶æ prawdziwej ¶wiadomo¶ci narodowej W³ochów, którzy nigdy nie byli nacjonalistami. Ju¿ Duce próbowa³ wypromowaæ patriotyzm jako nadrzêdn± warto¶æ narodow±, ale wysi³ki samego Mussoliniego pozosta³y daremne. My¶lê, ¿e w g³êbi duszy nawet on mia³ silne w±tpliwo¶ci odno¶nie ¶wiadomo¶ci narodowej swych ''poddanych''.
Ale czy W³osi kochaj± swój kraj? Je¶li przemkniecie siê do poci±gów, barów, sklepów s³onecznej Italii us³yszycie ci±g³y lament - to prawdziwa specjalno¶æ narodowa. Narzeka siê na niedobry rz±d. Na egoistyczn± pó³noc kraju, która my¶li tylko o biznesie. Na mafijne po³udnie. Na korupcjê. P³aczê siê poniewa¿ za granicami kraju problemy s± rozwi±zywane, podaj±c ci±gle przyk³ad uporz±dkowanych Niemców i zorganizowanych Francuzów. Prawdziwa tragedia.
Spróbujcie jednak wtr±ciæ siê do dyskusji i narzekania, przyznaj±c, ¿e jeste¶cie obcokrajowcami... Mówi±c, ¿e równie¿ i Wy widzicie we W³oszech wiele niedoci±gniêæ - ryzykujecie linczem. Uciekajcie, gdzie siê da. Tylko W³osi maj± prawo krytykowaæ swój kraj. To w³a¶nie ten zagadkowy stosunek mi³o¶ci i nienawi¶ci, który ³±czy mieszkañców Italii. T³umacz± to tysi±ce mêczenników i bohaterów wojen w obronie tego ''dziwnego miejsca geograficznego'' o formie buta, które kochaj± do szaleñstwa. Nawet silna rywalizacja miêdzy miastami, miêdzy Pó³noc± i Po³udniem jak i czasami przesadzona prowincjonalno¶æ, nie przeszkadza mieszkañcom czuæ siê reprezentantami flagi zielono bia³o czerwonej.
W³osi to nie "uber alles". Wiedz± o tym doskonale i nie maj± ¿adnego zamiaru by siê nimi staæ. By ich uszczê¶liwiæ wystarczy im wygrana z Niemcami czy Francuzami w mistrzostwach pi³ki no¿nej. Spektakl, w którym ma udzia³ ca³y kraj, wydaje siê jakby wydany na cze¶æ wygranej wojny. Piêkne widowisko. Nie wiem czy jeszcze jaki¶ europejski naród potrafi siê tak spontanicznie cieszyæ.
|
|
|
+ dodaj informacjê lub opiniê
|